dawno mnie nie było, oj…

wracam- co dla mnie samej jest sporym zaskoczeniem. nie napiszę, że ‚nic się nie stało, bo nic się nie działo’- jak to poeta pisał swego czasu. raczej- dużo się stało, bo dużo się działo. i teraz tylko znaleźć słowa, teraz tylko utrwalać, dni jak odwijane ze sreberka czekoladki, oczy w kolorowe światła, wszystko, wszystko.

nie było mnie dawno- w tym sieciowym wymiarze, czy to coś znaczy? nie lubię siebie desperacko porządkującej wydarzenia i myśli, więc nie nastąpią podsumowania, wyliczenia, wypunktowywania, nie

troszkę czasu, troszkę oddechu-
a potem