październik

październik- nastał. i jest. kolejny nowy adres, kolejne mieszkanie, przeprowadzam się i przeprowadzka wewnętrzna równolegle biegnie. taka potrzeba czegoś innego: mogłoby sie wydarzyć praktycznie wszystko, wielka rewolucja w głowie, po cichu, skradając się – do tego zmierzam, do tego dążę, gdy marzę o roku bez studiów, o roku wolności, a zaraz potem jednak zdanie zmieniam.
i nie wiem, nie wiem, tak bardzo nie wiem i najbardziej mnie cieszy właśnie taki stan, taki kalejdoskop, że wystarczy jeden ruch dłoni i wszystko inaczej.