„come closer and i’ll tell you”

budzę się piosenkami, ogrzewam uszy (-28 stopni!) słuchawkami, w pracy muzyczne wyciszenie, wsłuchiwanie się w szum krwi, szum zza okien akademii, dźwięki, dźwięki, dźwięcznie żyję ostatnio, nie tęskniąc za studiami rozprostowuję kości, krystalizują się myśli, najpiękniej jest gdy muzyka i gdy wiem, że wrócę wszędzie tam gdzie mnie teraz nie ma

(że wróci wszystko, co gdzieś indziej)

że dalszy ciąg następuje cały czas, powtarzam to sobie na ucho