mieszkam

mieszkałam na św. katarzyny. a teraz mieszkam na studenckiej. daję sobie kilka dni. a cały kraków się zwija jak dywan, brudna wykładzina. taki gruby rulon, nieporęczny, niewygodny, nie chce się dźwigać, to może u kogoś zostanie na wakacje?

a ja sobie wyjeżdżam, no to cześć, czas goni, więc wiesz, eee, tego, no to na razie, do zobaczenia, eee, tam gdzieś, kiedyś

(gdzie? i niby kiedy?)