wielkie otwarcie

wielkie otwarcie już wkrótce: zamieszkam gdzieś i ruszy świat, najpierw jeszcze powoli, dopiero bierzemy rozpęd, dopiero muzyka przyspiesza, a potem już coraz szybciej, wirujemy i pędzimy, wokół światła, światła. i ruszy teatralny sezon- to dobrze. i koncerty- cudownie (spotkaj mnie np. tu: 2.10 na SingSing Penelope w krakowskiej Alchemii, na OneLove Fest we Wrocławiu, na Sonic Youth w grudniu, w Berlinie…). i wspólne wegańskie gotowanie, co tydzień w moim nowym miejscu mieszkania. po wakacjach nadmiar energii i bardzo dużo pomysłów, jeszcze żeby być konsekwentną, jeszcze żeby się nie przestraszyć, jeszcze

ale najpierw fajerwerki, dorobienie kluczy i malowanie ścian. ta impreza dopiero się rozpoczyna.

wrzesień-jesień

jesień juz czuć w powietrzu, wkrada się w myśli bębnieniem deszczu o szyby, kroplami na drzewach, zdaniem z prognozy pogody: „a w Polsce zimno, wieje, pada” (uwielbiam polować na takie zdania, wyrywać je z kontekstu, wklejać w przedziwne poematy, o pogodzie, o przeżyciach). wróciłam z Podróży, szczęśliwsza, spokojniejsza, bogatsza o Rainbow w Anglii, o Pireneje, o tysiąc odcieni błękitu nad Morzem Śródziemnym, o odwiedziny u Dobrych Ludzi, których poznałam. za parę dni Kraków, póki co wizyta w dziekanacie, za miesiąc znów do szkoły, do pracy. inne podróżowanie, gdzieś w środku

(a ty gdzie jesteś w tym czasie?)