milczę

miejsce pełne milczenia, takiego samego jak to, które wypełnia moją głowę. i odpryski zdań, pojedyncze słowa, które gdy się pojawiają, są tak naskórkowe, wciąż niedoskonałe. bo jak nazywać. jak określać. jak przykroić rzeczywistość do słów, które znamy.
wiosna. szczęście. trudność. falująca woda. odsłanianie siebie. przy jednoczesnej chęci ukrycia, ukrycia jak najgłębiej tego, co esencjonalne.
proza herty muller. bardzo.